Czy obie są PRO? ASUS P5Q PRO i P5QL PRO - test

Autor: Piotr Maliński, 04 lutego 2009 16:10:18

Wstęp

Nawet teraz, kiedy platforma LGA775 zbliża się już do końca swojego żywota, nadal jest z nią jeden zasadniczy problem. Naprawdę dobre płyty pod Intela nie od dziś kosztują znacznie więcej od porównywalnych pod AMD, co skutecznie zmniejsza jej atrakcyjność dla osób, dla których najwyższa wydajność nie jest absolutnym priorytetem (a jest to całkiem spory odsetek). W poprzedniej generacji chipsetów Intel chcąc zaradzić temu wypuścił chipset P31, który względem P35 różnił się tylko jedną kwestią - za to kardynalną wręcz. Otóż generalnie nie obsługiwał on 4 modułów pamięci RAM (konkretnie obsługiwał 4 jednostronne, w przypadku dwustronnych już tylko 2 - a modułów jednostronnych o pojemności 1 czy 2GB nie ma zbyt wiele i trzeba zaciekle szukać).
Inną kwestią było podkręcanie na tym chipsecie oraz szeroko pojęte wyposażenie - poza znanym i lubianym jednym modelem Gigabyte'a, ogromna większość miała jakieś braki w tej kwestii: a to kiepski dźwięk, a to bliska zeru podkręcalność ze względu na okrojony BIOS, a to wybrakowane układy zasilania procesora, a to to, a to tamto...

Wraz z premierą następcy P35, chipsetu P45 (który notabene różnił się kosmetycznie od starszego układu - oferując PCI-e 2.0 oraz obsługę "niepełnego" crossfire), pojawił się jego młodszy i tańszy brat P43. Czy i co poprawiono względem P31, a czego nadal brakuje względem P45? Przekonamy się na przykładzie dwóch płyt ASUSa, z których jedna oparta jest o P45, druga o P43. Czy tańszy brat okaże się konkurencją dla droższego modelu?

 

Komentarzy do artykułu: 0
Oceń artykuł w skali 1-10:
Strona 1 Strona 2 Strona 3 Strona 4

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy - dodaj pierwszy!

© TechWorks 2005-2011. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt: Ratyodesign