Cooler Master Elite 330 - elegancja prostoty

Autor: Piotr Szabla, 15 marca 2007 15:56:17

 Szukasz obudowy dla swojego komputera? Zależy Ci na niskiej cenie? Cenisz elegancję i prostotę? A więc 'Cooler Master Elite 330' jest w sam raz dla Ciebie! Przynajmniej według producenta, a jak przecież wiadomo - czarne nie zawsze jest czarne, czasem jest niestety białe. A zatem, jak sprawdzić, czy ta obudowa naprawdę spełnia wszystkie powyższe wymagania? To proste. Wystarczy przeczytać poniższy artykuł, do czego gorąco zachęcam.


Cooler Master Elite 330

Opakowanie Kartonowe pudło. Po prostu. ?adnych kolorowych zdjęć, na które zwróciłby uwagę potencjalny nabywca. ?adnych haseł reklamowych, które łatwo wpadałyby w ucho przyszłego klienta. ?adnych wypisanych cech obudowy, które dałyby mniej więcej obraz tego, co znajduje się we wnętrzu pudła. Czy to aby na pewno Cooler Master Elite?! Niestety (a może stety?) nie ma mowy o pomyłce w postaci zamienionego opakowania. Producent wyraźnie postawił na koszty, rezygnując z typowych zagrywek marketingowych, które stosuje większość producentów obudów. Czy oznacza to, że firma jest tak pewna sukcesu tej obudowy, że nie musi zachęcać do jej kupna? Odpowiedź zdoła wywnioskować każdy, kto dotrwa do końca recenzji. Tymczasem, pozostawmy pudło w spokoju, a zajmijmy się jej zawartością. Obudowa została zabezpieczona w typowy, ale za to sprawdzony sposób. Owinięto ją w folię, a na przedni i tylny panel nałożono styropianowe nakładki. Dzięki temu możemy być spokojni podczas transportowania obudowy, na pewno nic się jej nie stanie. .chyba, że zdarzy się jakaś nadspodziewana sytuacja, typu trzęsienie ziemi czy wybuch wulkanu ...ale pomińmy to. Co znajdziemy w środku, oprócz obudowy? .nic? W zasadzie nic. Model, który dostałem do testów posiada co prawda fabrycznie zamontowany zasilacz, jednak w Polsce nie będzie on sprzedawany w zestawie z obudową. Podsumowując, możemy uznać, że w kwestii opakowania obudowy producent zastosował stare, ale sprawdzone przez wielu producentów, rozwiązania. Dziwi tylko brak jakichkolwiek kolorów na samym opakowaniu. Obudowa Głównym atutem firmy Cooler Master są systemy chłodzeń na procesory oraz karty graficzne. Produkty te słyną z dobrej jakości, sprawdźmy czy przekłada się to na jakość obudowy Elite 330. Zastosowano blachę SECC o grubości 1mm, co również jest sprawdzonym i wytrzymałym rozwiązaniem. Pokryty nią lakier jest odporny na lekkie zarysowania. Dodatkowo, nie jest ani za matowy, ani za błyszczący, co daje dobre wrażenie estetyczne obudowy. Niestety psują je ślady po odciskach palców, co jest częstym dylematem obudów większości producentów. Swoją drogą, dziwne, że nikt z czołowych producentów nie znalazł rozwiązania na ten problem. Niektórzy spytają, czy to aby na pewno problem. Wszelkie czynności związane z obudową wymagają dotknięcia jej przynajmniej opuszkiem palca. Jedno dotknięcie = jeden, ciężki do zmycia, ślad. Pomyślmy ile razy dotykamy blachy na obudowie podczas montowania komponentów komputera. Wnioski nasuwają się same.
Wymiary obudowy: wysokość: 413 mm szerokość: 203 mm głębokość: 486 mm
Konstrukcja obudowy jest mocna, ale za to dość ciężka - całość waży nieco ponad 6kg. Rekompensuje to fakt, że ciężko ją zdeformować w jakikolwiek sposób. Testowy upadek z wysokości 30cm nie wywarł na obudowie żadnego wrażenia. Nie chciałem narażać jej na lot z większej wysokości, gdyż raz, że rzadko która obudowa jest tak wytrzymała, a dwa, że .po prostu nie ma to sensu. Prawdopodobieństwo upadania obudów jest największe tylko w czasie ich transportu, a jak wiemy z poprzedniego działu, producent odpowiednio ją zabezpieczył. Przejdźmy do przedniego panelu. Wygląda on dość zgrabnie i elegancko. Efekt ten minimalnie psuje panel ze złączami. Cały panel wykonany jest z czarnej, aluminiowej siatki, która jest niestety dość podatna na różne wgięcia. Jednak wystarczy odrobina uwagi przy obchodzeniu się z obudową, a żadne deformacje nam (a raczej obudowie) nie grożą. Kłopot może pojawić się jedynie przy wyjmowaniu zaślepek szuflad. Tu brawa dla producenta, gdyż zastosował ciekawe rozwiązanie. Aby zdjąć zaślepkę, należy od środka obudowy nacisnąć z obu stron panelu dźwigienki i jednym ruchem mamy 'otwartą' szufladę. Prawda, że proste? A jakie przydatne!
Dostępne kieszenie: 4 x 5,25" 2 x 3,5" zewnętrzne 5 x 3,5" wewnętrzne
Wracając do siatki, cały przedni panel pokryty jest od środka gęstą gąbką o grubości 3mm. Jej zadanie jest bardzo proste - ma ograniczać ilość kurzu dostającego się do środka obudowy oraz przysłaniać częściowo wnętrze obudowy. Szkoda, że producent nie pomyślał o podobnym rozwiązaniu w innych miejscach obudowy, np. na panelu bocznym .ale o tym później. left Na przednim panelu znajdziemy również miejsce na wentylator o średnicy 120mm. Warto podłączyć go tak, by wciągał powietrze do wnętrza obudowy, gdyż w przeciwnym razie zastosowana gąbka stanie się bezrobotna. A przecież nie chcemy marnować przydatnych rozwiązań, prawda? Wróćmy do panelu, a w zasadzie 'paneliku', o którym już wspomniałem. Znajdziemy na nim najczęściej używane złącza, dzięki czemu rzadziej trzeba sięgać na tył obudowy, co czasem jest dość niewygodne. Z podłączeniem panelu nie powinno być żadnych problemów, wszystkie kabelki są czytelnie oznaczone. W razie kłopotów czy wątpliwości zawsze możemy podeprzeć się instrukcją do płyty głównej. Panel teoretycznie jest zamocowany na stałe, jednak wystarczy trochę siły i wiary w siebie, a z pewnością uda się go usunąć. W jego miejsce można przykładowo włożyć stację dyskietek zintegrowaną z czytnikiem kart. Złącza na panelu: 2 x USB 2.0 1 x Audio IN 1 x Audio OUT 1 x FireWire (IEEE-1394) Jak przyznaje sam producent, Cooler Master Elite 330 jest obudową elegancką, ale zarazem prostą. Nie znajdziemy więc żadnych typowych dla moddingu bajerów, typu zimne katody czy diody LED. Jedyne światło jakie zobaczymy to podświetlenie przycisku POWER oraz diody sygnalizujące pracę procesora i dysku. W przypadku tej obudowy brak jakichkolwiek ozdób świetlnych nie należy uznawać jako wadę. Obudowa rzeczywiście daje duże wrażenie elegancji i estetyki. O gustach nie powinienem pisać, ale osobiście obudowa bardzo mi się podoba. Przejdźmy teraz do bocznego panelu. Drzwiczki niestety nie są zamykane na kluczyk. Niektórych może to zniechęcić do zakupu .ale przecież dla chcącego nic trudnego. Jeśli koniecznie zależy nam na zamknięciu obudowy na klucz, kupujemy kłódkę o małej średnicy, montujemy ją z tyłu na wystającej wypustce, zamykamy. i gotowe. Nikt nie dobierze się nam do wnętrza komputera. Podejrzewam, że owa wypustka ma inne przeznaczenie, ale cóż nigdzie nie widać napisu 'nie używać kłódek'. Panel ten otwiera się łatwo, a to za sprawą zastosowanych śrubek kciukowych. Montowany jest na zasadzie wsuwania i wysuwania, a nie odchylania, jak to jest w przypadku droższych obudów. Dlaczego o tym piszę? Każdy mający jakieś doświadczenie amator komputerów wie, że tego typu panele ciężko się zakłada, jak już się je zdejmie. Niestety, tak jest i w przypadku obudowy Elite 330. Ale cóż. na wszystko znajdzie się rada. Nie siłą, a rozumem - jak to powiedział .ee. któryś wielki filozof. Po paru razach na pewno wprawimy się w tej czynności, jednak należy tu przyznać minus - drobny, ale zawsze minus. Pod względem wentylacji boczny panel jest naprawdę dopracowany. Znajdziemy na nim dwa otwory: jeden prostokątny o wymiarach 115 x 85 mm, a drugi kulisty o średnicy 80mm. Ten ostatni jest o tyle ciekawy, że od wewnątrz obudowy przykręcono do niego tunel o wysokości 70mm. Służy on do jednego celu - umożliwia wentylatorowi na procesorze 'pobór' powietrza bezpośrednio z zewnątrz, co wpływa pozytywnie na wydajność chłodzenia naszego CPU. Tunel można odkręcić (przykręcono go czterema zwykłymi śrubkami), a więc posiadacze większych coolerów nie muszą się o nic martwić. Przedni panel był. boczny też. a więc teraz pora na górę obudowy. Ale zaraz, przecież tam nic nie ma! No właśnie, góra w żaden sposób nie jest wykorzystana. Nie znajdziemy tu żadnego otworu wentylacyjnego, ani miejsca na wentylator. Spójrzmy jednak na to z innej strony, a dokładniej estetycznej. Czyż niczym niezmącona, polakierowana blacha nie wygląda pięknie? No. może nie przesadzajmy, ale na tym przykładzie widać, jak bardzo producent jest konsekwentny w sprawie eleganckiego wyglądu. Nadszedł czas na tylny panel. Zakryte śledzie, miejsce na panel I/O płyty głównej, otwór wentylacyjny z możliwością zamontowania coolera o średnicy: 80, 92 lub 120mm, miejsce na zasilacz. Ot, zwykły panel. ?adnych nowatorskich rozwiązań, bo i po co? Elegancka obudowa ma prezentować się z przodu, a nie z tyłu. Uwagę mogę jedynie zwrócić na pokryty siatką otwór wentylacyjny. Ma on bardzo ostre brzegi, jeden nieostrożny ruch ręką może skończyć się drobnym zadrapaniem kończyny górnej. Dodam tylko, że. nie piszę tego bez żadnej podstawy.
Wnętrze obudowy

Montaż komponentów Obudowa Cooler Master Elite 330 umożliwia nam zamontowanie płyt dwóch standardach: popularnym ATX, oraz dość rzadko spotykanym Micro-ATX. Kłopotów z montażem tego ważnego komponentu komputera być nie powinno. Każdy otwór na płycie montażowej jest odpowiednio oznaczony. Płytę główną montujemy w standardowy sposób, stosując śruby-przedłużki pod nią. 'Stop narzędziom' - wewnątrz obudowy również znajdziemy rozwiązania zgodne z tym hasłem. Zastosowano je przy najczęściej wymienianych komponentach, tj. karty rozszerzeń oraz napędy optyczne/magnetyczne. Przy śledziach znajdziemy dość nietypowe, jak na beznarzędziowe, rozwiązanie. W droższych obudowach przy każdym śledziu jest dźwigienka, którą otwieramy, aby zamontować kartę rozszerzeń. W przypadku testowanej przeze mnie obudowy jest trochę inaczej. Owszem, dźwigienka jest, ale jej długość obejmuje wszystkie sloty. Także, jeśli chcemy wymontować lub też zamontować np. kartę graficzną, wówczas zostają odblokowane wszystkie karty rozszerzeń. Wygodne rozwiązanie czy też nie? Trudno powiedzieć, właściwie oba sposoby beznarzędziowego montażu są przydatne i nie ma różnicy, czy za jednym zamachem odblokowujemy jedną czy wszystkie karty rozszerzeń. W końcu jest to prosta czynność. Montaż napędów - tu producenci obudów mają wielkie pole do popisu. Ilu producentów, tyle rozwiązań. Od specjalnie montowanych prowadnic, poprzez proste dźwignie, aż do zatrzasków. Sposób 'śrubka-śrubokręt' pomijam. Przyjrzyjmy się rozwiązaniu, jakie zastosował Cooler Master. Przy każdej kieszeni znajdziemy specjalną nakładkę z obracającą się wypustką. Aby zamontować napęd, ustawiamy 'przełącznik' w pozycję poziomą, wyjmujemy nakładkę, wsuwamy napęd i z powrotem zakładamy nakładę i ustawiamy przełącznik w pozycję pionową. Rozwiązanie jest na tyle proste, że nie trzeba uprzednio czytać instrukcji obsługi, jak to jest w wielu przypadkach. Dodatkowo, dokładnie tą samą czynność wykonujemy przy instalacji dowolnego napędu optycznego czy magnetycznego. Napędy 5,25" Napędy 3,5" Zasilacz - otrzymujemy go razem z obudową (lub też nie, zależy to od modelu/serii). Montuje się go w tradycyjny sposób, za pomocą śrubek. Niestety, jak dotąd żaden znany mi producent nie wymyślił sposobu na beznarzędziowy montaż PSU. W obudowie Elite 330 zastosowano małą półkę pod zasilacz, dzięki czemu zamontowanie go jest łatwiejsze. Wentylator Zajmijmy się teraz coolerem, który to dostajemy w 'wyposażeniu standardowym' obudowy. Jest to oczywiście produkt producenta obudowy - Cooler Master'a. Wentylator nosi dość skomplikowane oznaczenie 'A12025-12CB-5BN-L1'. Wprawne oko na pewno wyłapie informację dotyczącą średnicy wiatraka, która wynosi 120mm. Cooler jest koloru czarnego, nie posiada żadnych diod LED - jest to po prostu zwykły wentylator. Martwi jedynie napis 'Made In China', ale nie ma co się dziwić, w dzisiejszych czasach większość akcesorii jest produkowana w Chinach. Chłodzenie niestety nie posiada systemu beznarzędziowego montażu. Miejsca montażu wentylatorów 80, 92 lub 120mm: tylny panel (na wysokości panelu I/O płyty głównej)przedni panel (na samym dole)
Podsumowanie

Cooler Master Elite 330 zgodnie z zapewnieniami producenta, jest obudową elegancką i estetyczną. Jednym słowem, jej piękno tkwi w prostocie. W jej wyglądzie nie zastosowano żadnych efektów świetlnych czy innych, typowych bajerów. W tym przypadku to podpada pod zaletę, a nie wadę. Warto zwrócić uwagę na system beznarzędziowego montażu komponentów, który jest naprawdę rozbudowany. Obudowa przypadła mi do gustu, polecam ją wszystkim osobom, które szukają elegancji, a zarazem nie dysponują grubym portfelem.
Oceny


Dziękuję producentowi Cooler Master za dostarczenie sprzętu do recenzji.
Zapraszam do komentowania publikacji na naszym forum dyskusyjnym
Autor: Kamil 'Kamill' Murawski
Komentarzy do artykułu: 0
Oceń artykuł w skali 1-10:
Strona 1

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy - dodaj pierwszy!

© TechWorks 2005-2011. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Projekt: Ratyodesign

Warning: Unknown: write failed: Disk quota exceeded (122) in Unknown on line 0

Warning: Unknown: Failed to write session data (files). Please verify that the current setting of session.save_path is correct (/tmp) in Unknown on line 0